O autorze
"Wszędzie pa­nuje chaos. Ludzie po pros­tu rzu­cają się na wszys­tko w za­sięgu ręki: ko­munizm, zdrową żyw­ność, zen, sur­fing, ba­let, hip­nozę, te­rapie gru­pową, or­gie, ro­wery, zioła, ka­toli­cyzm, pod­nosze­nie ciężarów, podróże, ucie­czkę od rzeczy­wis­tości, we­geta­rianizm, In­die, ma­lar­stwo, rzeźbę, pi­sanie, kom­po­nowa­nie, dy­rygen­turę, wyp­ra­wy z ple­cakiem, jogę, ko­pulację, ha­zard, al­ko­holizm, wędrówki bez ce­lu, mrożony jo­gurt, Bee­tho­vena, Bacha, Buddę, Chrys­tu­sa, sa­mobójstwo, szy­te na miarę gar­ni­tury, podróże od­rzu­tow­cem do No­wego Jor­ku, dokądkol­wiek... Te fas­cy­nac­je zmieniają się nieus­tannie, mi­jają, ula­tują bez śla­du. Ludzie po pros­tu muszą zna­leźć so­bie ja­kieś zajęcia w ocze­kiwa­niu na śmierć. To chy­ba dob­rze, że is­tnieje ja­kiś wybór." Charles Bukowski, "Kobiety"

The Tea Party - No Politics...Just Rock 'n Roll

The Tea Party materiały promocyjne
The Tea Party to kanadyjski zespół rockowy, powstały na początku lat dziewięćdziesiątych w Windsorze, w prowincji Ontario. Założony przez przyjaciół z dzieciństwa Jeffa Burrowsa, Stuarta Chatwooda i Jeffa Martina od początku wyznaczał nowe standardy muzyki gitarowej tworząc ciekawą, oryginalną i eklektyczną fuzję rockowego grania czerpiącego z najlepszych klasycznych źródeł i muzyki świata, zwłaszcza wpływów wschodnio-etnicznych. W ciągu dwóch dekad działalności, The Tea Party stali się czołowym zespołem kanadyjskiej sceny muzycznej, zdobyli też dużą popularność w Australii, która stała się dla nich drugą najważniejszą bazą fanów.

Warto wyjaśnić nazwę zespołu, ponieważ nie ma ona nic wspólnego ani z kontrowersyjnym ruchem politycznym ze Stanów Zjednoczonych, ani z Alicją w Krainie Czarów. Termin „tea party” był używany przez przedstawicieli tzw. beat generation, amerykańskiego nurtu pisarzy i poetów, do których należeli między innymi Jack Kerouac, William Burroughs czy Allen Ginsberg, a którzy używali właśnie takiego kryptonimu aby nazwać wspólne sesje tworzenia literatury. Co ciekawe, z uwagi na spore zainteresowanie amerykańskiej partii należącą do zespołu domeną teaparty.com, Kanadyjczycy ogłosili zeszłego lata iż myślą o sprzedaży adresu, ponieważ nie chcą być identyfikowani z politycznym nurtem.



Poza niebanalną warstwą muzyczną harmonijnie łącząca zupełnie różne stylistycznie światy, grupa zasłynęła też ambitnymi tekstami, dla których bazą bardzo często są dzieła literatury światowej, poezja, religie i mitologie oraz dużym zaangażowaniem w akcje charytatywne. The Tea Party wspierali między innymi White Ribbon Campaign (organizację założoną przez mężczyzn i skupiającą ich w walce z przemocą wobec kobiet), dla której przeznaczyli dochody ze sprzedaży singli „Release” i „Soulbreaking” oraz organizowali przez kilka lat coroczne koncerty w Toronto, czy fundację Transition 2 Betterness, która zbiera środki na walkę z rakiem.

Do największych sukcesów zespołu, poza sprzedażą kilku milionów płyt oraz szeregiem nagród i wyróżnień, z pewnością należy trasa po Kanadzie wraz z orkiestrą symfoniczną w 2003 roku. Projektem zainteresował się Disovery Channel i zarejestrował dokumentalny program pt. „The Science Of a Rock Concert” podczas koncertu w Quebecku. W tym samym roku zespół pojawił się na SARS Concert, zorganizowanej w Toronto charytatywnej imprezie, której celem było zebranie środków na walkę z epidemią zapalenia płuc, gdzie wystąpili przed tłumem 500 000 widzów, wśród takich gwiazd jak AC/DC, Rush, czy The Rolling Stones. Ponadto, The Tea Party zostali zaproszeni na kanadyjską część trasy Ozzfest, grali jako support przed Jimmy’m Page’m i Robertem Plantem w Montrealu, wzięli udział w Big Day Out, ogromnym, cyklicznym festiwalu muzycznym w Australii, gdzie zagrali na tej samej scenie co The White Stripes, czy The Prodigy.

W latach 1990 – 2005 zespół nagrał sześć pełnych albumów (recenzje na portalu), EP-kę, składankę największych przebojów oraz DVD podsumowujące dokonania zespołu z okazji dziesięciolecia działalności, odbył ponad dwadzieścia tras koncertowych po Kanadzie i dwanaście po Australii, kilkakrotnie zawitał też do Europy, gdzie zyskał sporo sympatyków zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Po wydaniu ostatniego jak dotąd albumu „Seven Circles” w 2004 roku (współprodukowanego przez Boba Rocka), nastąpił kryzys w zespole i The Tea Party zawiesili działalność na blisko sześć lat, motywując decyzję różnicami artystycznymi. W 2011 roku powrócili jednak w wielkim stylu odbywając dwie niezwykle udane trasy koncertowe po Kanadzie. W 2012 ponownie wyruszają do Australii i coraz głośniej mówi się o letnich występach w Europie oraz o możliwym nowym albumie pod koniec tego roku. Przy tej właśnie okazji warto zwrócić uwagę polskich fanów ambitnego gitarowego grania na ten niebanalny i oryginalny zespół. Pomimo tego, że grupa ma w naszym kraju grono fanów (do sympatii dla Kanadyjczyków przyznaje się m.in. Nergal), działa też, wspierany przez zespół, profil na Facebooku walczący o sprowadzenie muzyków na Open’era w Gdyni („Get The Tea Party on Gdynia Open’er Festival”), ale sytuacja ta powoli się zmienia; publikacje na łamach magazynów „Perkusisty”, „Top Guitar”, na machina.pl, rockmagazyn.pl, organizowane spotkania fanów zespołu, na pewno przyczyniają się spopularyzowania The Tea Party w Polsce. W styczniowym numerze „Perkusisty”, Jeff Burrows przyznał, że „fajnie byłoby przyjechać na festiwal do Polski”. („Perkusista” numer styczeń-luty, 2012).

Nie ulega wątpliwości, że muzyczna fuzja, jaką proponują nam Kanadyjczycy, jest unikatowa i na przestrzeni lat pozwoliła im wypracować ich własny, niepowtarzalny styl. Twórczości The Tea Party nie da się zaszufladkować, nie da się opisać jako grania charakterystycznego dla danej dekady, czy nurtu. Ich twórczość niesie za sobą oryginalność, ambitny przekaz i, pozwala obcować ze światową kulturą otwierając oczy (i przede wszystkim uszy :) ) na muzykę świata.

Wywiad z Jeffem Burrowsem dla serwisu machina.pl

Oficjalny polski fanpage zespołu
Trwa ładowanie komentarzy...